Gimnazjum

Ale wymaga to powszechności kwalifikacji społeczeństwa : na poziomie dobrej szkoły średniej.". I dalej : "Jednak Zachód " ingerując w naszą strukturę budżetu (w tym wydatki oświatowe) poprzez Bank Światowy i MFW widzi nas jako peryferie nowoczesnego świata. Świata informatycznego, w którym człowiek " niekoniecznie dyrektor czy menadżer - staje się decydentem, bo sam wybiera źródło informacji, dokonuje wyboru.



Wspomniano również o atmosferze rodzinnego domu, która winna towarzyszyć siedmiolatkowi w jego przygotowaniu do pracy w szkole. Na spotkaniu rodzice gimnazjum zapoznani również z wyprawką siedmiolatka. Widać było, że wychodzili oni ze szkoły zadowoleni, bogatsi o kompetentne informacje, znający już wychowawczynie swoich dzieci. W pierwszym dniu nowego roku szkolnego witali nas jak dobrych znajomych, a dzieci mimo tylu obcych twarzy i szkolnej wrzawy nie były zalęknione.

Przygotowana na powitanie pierwszaków sala lekcyjna sprawiła na wszystkich miłe wrażenie. Z oczu rodziców można było odczytać ciekawość „nowego”, ale i pytanie: Jak będzie mojemu dziecku? Dzieci natomiast szybko się zadomowiły, zaakceptowały klasę i mnie. Były ciekawe, radosne i bezpośrednie. Inne niż ich rówieśnicy przed piętnastoma laty. Łatwiej nawiązywały kontakt, śmielej stawiały pytania i więcej wiedziały o otaczającym je świecie. Farmerka przyjemna majestatycznie konsumuje dobre portfele.